Rok 2018 upłynął nam pod znakiem „wielkiego oddechu”. Żona, po trudnych przeżyciach zdrowotnych, rozpoczęła roczny urlop dla poratowania zdrowia, co sprawiło, że nasz dom stał się oazą spokoju, a nie tylko bazą noclegową. Moja mała Alfa zaliczyła swój wielki debiut w przedszkolu – widok jej z małym plecaczkiem był bardziej wzruszający niż jakikolwiek film, który zmontowałem na YouTube. Mój syn, Licealista, z powagą godną dorosłego, pomagał mamie w ogrodzie, choć wciąż twierdził, że prawdziwe życie toczy się na Discordzie. A w tle Polska świętowała swoje 100-lecie, mieszając powagę rocznicy z absurdami codzienności.
Top 3 2018
- Stulecie odzyskania niepodległości: 11 listopada 2018 roku cała Polska była biało-czerwona. Pamiętam to wspólne śpiewanie hymnu – w redakcjach, na ulicach i u nas w salonie. Nawet moja przedszkolanka-Alfa nauczyła się pierwszej zwrotki, choć „póki my żyjemy” brzmiało w jej wykonaniu jak najpiękniejsza obietnica na przyszłość.
- Mundial w Rosji i „mecz o wszystko”: Polska reprezentacja znów przeszła przez klasyczny cykl: mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor. Po euforii z 2016 roku, powrót do brutalnej rzeczywistości był bolesny, ale mój syn Licealista skwitował to krótko: „Przynajmniej memy są dobre”.
- Szał na hulajnogi elektryczne: Ulice polskich miast nagle zostały zalane przez wypożyczane hulajnogi. Stały się one symbolem nowoczesności, ale i powodem do narzekań, gdy ludzie potykali się o nie na każdym chodniku. Sam uległem modzie i nagrałem vloga o „szybkim przemieszczaniu się”, który skończył się spektakularną wywrotką pod przedszkolem córki.
Pełna lista faktów i absurdów 2018
- Zakaz handlu w niedziele: Polska podzieliła się na tych, którzy w końcu zaczęli chodzić na spacery, i tych, którzy z rozpaczą odkrywali w niedzielę rano brak chleba. W redakcjach żartowaliśmy, że stacje benzynowe stały się nowymi centrami handlowymi.
- Książę Harry i Meghan Markle biorą ślub: Kolejna dawka królewskiego blichtru. Świat śledził „nowoczesną parę”, a my w Polsce znów analizowaliśmy sukienkę, gości i to, czy królowa Elżbieta II wygląda na zadowoloną.
- Afera z „Klerem” Wojciecha Smarzowskiego: Film pobił rekordy frekwencji i wywołał narodową debatę o kondycji kościoła. Przed kinami stały kolejki, jakich nie widziałem od czasu premiery „Avatara”.
- Wybitny sukces „Zimnej wojny”: Film Pawła Pawlikowskiego zachwycił Cannes i cały świat. Nagle wszyscy zaczęli nucić ludowe „Dwa serduszka”, a Joanna Kulig stała się naszą największą gwiazdą eksportową.
- Dramatyczna akcja ratunkowa na Nanga Parbat: Cała Polska śledziła losy Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol. Wyczyn Denisa Urubko i Adama Bieleckiego pokazał, że polscy himalaiści to wciąż światowa elita, gotowa na wszystko.
- Szał na grę „Fortnite”: Mój syn Licealista i jego koledzy masowo zaczęli wykonywać „taniec z Fortnite’a” (Floss). Widok setek dzieciaków machających rękami w ten sam sposób był jednym z najbardziej surrealistycznych obrazków roku.
- Elon Musk wysyła Teslę w kosmos: Widok samochodu dryfującego w przestrzeni kosmicznej przy dźwiękach Davida Bowiego był tak absurdalny, że idealnie pasował do nastroju 2018 roku.
- Śmierć Kory i Zbigniewa Wodeckiego (rocznica): To był czas pożegnań z wielkimi artystami, których piosenki puszczałem córce, próbując zaszczepić w niej miłość do dobrej polskiej muzyki.
- RODO wchodzi w życie: Każdy z nas dostał setki maili o prywatności, a w przychodniach zaczęto wywoływać pacjentów numerkami lub imionami, co prowadziło do komicznych sytuacji typu: „Zapraszamy pana z niebieską teczką”.
- Afera KNF i „plan Zdzisława”: Polska scena finansowa zadrżała, a media miały paliwo na długie tygodnie. Słynna „szumiąca kartka” stała się symbolem walki o wpływy w sektorze bankowym.
- Szał na „Slow Life”: Dzięki urlopowi żony, my również weszliśmy w ten trend. Zamiast gonić za newsami, uczyliśmy się piec chleb i doceniać to, że w przedszkolu Alfy był akurat „dzień pluszowego misia”.
2018 na świecie z przymrużeniem oka
Świat w 2018 roku bawił się także wiralem „Yanny vs Laurel”, gdzie połowa ludzkości słyszała jedno imię, a druga połowa drugie – co doprowadziło do większej liczby kłótni rodzinnych niż polityka. W technologii hitem stały się „inteligentne głośniki”, którym mogliśmy kazać zgasić światło lub opowiedzieć dowcip, co moja córka Alfa wykorzystywała do granic możliwości, kłócąc się z Google Assistant o to, czy lody są zdrowe na śniadanie.