Rok 2017 był momentem największej próby dla polskiego systemu sądownictwa oraz czasem niespodziewanego napięcia na linii Pałac Prezydencki – Nowogrodzka. To rok „spacerów ze świecami”, debaty o reformie KRS i Sądu Najwyższego oraz narastającej presji ze strony Komisji Europejskiej, która ostatecznie zdecydowała się na użycie „opcji atomowej”.
15 faktów, które budowały i psuły polską demokrację w 2017 roku
- Weta prezydenta Andrzeja Dudy (lipiec) – Zaskakująca decyzja o zablokowaniu ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS po masowych protestach społecznych. Był to pierwszy tak poważny zgrzyt wewnątrz obozu „Dobrej Zmiany”.
- „Łańcuchy Światła” – Wielotysięczne demonstracje w całym kraju w obronie niezależności sądów. Charakterystyczne świece stały się symbolem oporu przeciwko zmianom w wymiarze sprawiedliwości.
- Uruchomienie art. 7 Traktatu o UE przez Komisję Europejską – Bezprecedensowy krok Brukseli, stwierdzający wyraźne ryzyko poważnego naruszenia praworządności w Polsce.
- Rekonstrukcja rządu i dymisja Beaty Szydło (grudzień) – Mimo dużej popularności premier, zastąpił ją Mateusz Morawiecki, co miało służyć nowemu otwarciu w relacjach z Zachodem i skupieniu się na gospodarce.
- Afera „Billboardowa” – Kampania finansowana przez Polską Fundację Narodową, która za publiczne pieniądze uderzała w sędziów, promując tezę o konieczności radykalnych zmian w sądach.
- Wybór Donalda Tuska na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej (27:1) – Polska była jedynym krajem głosującym przeciwko swojemu rodakowi, co pogłębiło izolację rządu na forum unijnym.
- Wycinka w Puszczy Białowieskiej – Decyzje ministra Jana Szyszki doprowadziły do konfliktu z UNESCO i Trybunałem Sprawiedliwości UE, który nakazał natychmiastowe wstrzymanie prac.
- Uchwalenie ustawy o Sądzie Najwyższym i KRS (grudzień) – Po miesiącach negocjacji z prezydentem, Sejm przyjął nowe wersje ustaw, które m.in. przerwały kadencję członków KRS i wprowadziły skargę nadzwyczajną.
- Reforma „Sieci Szpitali” – Wprowadzenie nowego systemu finansowania służby zdrowia, który miał uporządkować rynek medyczny, ale spotkał się z krytyką wielu placówek powiatowych.
- Protest rezydentów – Młodzi lekarze podjęli głodówkę, domagając się wzrostu nakładów na służbę zdrowia (do 6,8% PKB). Spór ten pokazał siłę protestów branżowych.
- Ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej – Kontynuacja procesu otwierania grobów mimo sprzeciwu części rodzin, co utrzymywało temat Smoleńska w centrum debaty politycznej.
- Uchwalenie nowej ustawy o zgromadzeniach – Wprowadzenie tzw. „zgromadzeń cyklicznych”, co dało pierwszeństwo Marszom Niepodległości i miesięcznicom smoleńskim nad innymi protestami.
- Zakończenie prac komisji śledczej ds. Amber Gold – Przesłuchania kluczowych polityków PO przed komisją kierowaną przez Małgorzatę Wassermann, służące rozliczaniu rządów poprzedników.
- Debata o reparacjach wojennych od Niemiec – Powrót do tematu odszkodowań za II wojnę światową jako stały element narracji historycznej i politycznej rządu.
- Kontrowersje wokół „pasków” w TVP Info – Język informacji w mediach publicznych stał się przedmiotem licznych skarg do KRRiT i analiz językoznawczych wskazujących na silną polaryzację.
Tymczasem na świecie
- Wybór Emmanuela Macrona na prezydenta Francji – Zwycięstwo liberała nad Marine Le Pen zostało odebrane jako zahamowanie fali populizmu w Europie Zachodniej.
- Referendum niepodległościowe w Katalonii – Brutalne stłumienie dążeń separatystycznych przez rząd w Madrycie wywołało kryzys konstytucyjny w Hiszpanii.
- Masakra w Las Vegas – Najkrwawsza strzelanina w historii USA, która na nowo rozbudziła debatę o dostępie do broni.
- Upadek samozwańczego kalifatu ISIS – Odbicie Mosulu i Rakki oznaczało militarną klęskę Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii.
Podsumowanie: Dziedzictwo roku 28
Rok 2017 udowodnił, że zmiany w wymiarze sprawiedliwości są dla PiS „bitwą o wszystko”. Jednocześnie pokazał, że prezydent Andrzej Duda potrafi wyznaczyć granice zmian, co na moment rozbudziło nadzieje na powstanie „trzeciej siły”. Konflikt z Unią Europejską wszedł na poziom prawny, z którego nie było już łatwego powrotu, a polskie społeczeństwo ostatecznie podzieliło się na dwa obozy manifestujące na tych samych placach, ale w inne dni.