Dla mnie rok 2025 był rokiem wielkiego „sprzątania archiwów”. Jako wolny strzelec i YouTuber z 14-letnim stażem, poczułem, że koło historii zatoczyło pełny obrót. Mój syn kończy trzeci rok prawa na UG, pisząc pracę o statusie prawnym robotów, a moja żona, wciąż aktywna w obronie praw obywatelskich, uczy mnie, jak zachować spokój w świecie fake newsów. Nasza Alfa, już rezolutna uczennica, obsługuje systemy głosowe tak, jakby były członkami rodziny. Choć z niepokojem patrzę na to, jak AI zaczyna generować filmy niemal identyczne z moimi, czuję dumę, że przez te 30 lat nasza rodzina pozostała autentyczna.
Top 3 2025
- Wybory Prezydenckie w Polsce: Polska żyła kampanią i zmianą w Pałacu Prezydenckim. Karol Nawrocki został nowym Prezydentem RP, co wywołało w naszym domu lawinę dyskusji – syn student analizował prawne aspekty kohabitacji z rządem, a żona z nadzieją patrzyła na nowe otwarcie w polityce społecznej.
- Śmierć Papieża Franciszka i wybór Leona XIV: Kwiecień przyniósł smutek i wielką zmianę w Watykanie. Po śmierci Franciszka, konklawe wybrało nowego następcę św. Piotra, który przyjął imię Leona XIV. Śledziliśmy biały dym nad Kaplicą Sykstyńską całą rodziną, czując, że kończy się kolejna wielka era.
- Powrót Donalda Trumpa do Białego Domu: Styczeń przyniósł inaugurację 47. prezydenta USA. Globalna polityka znów stała się nieprzewidywalna, a my w Gdańsku zastanawialiśmy się, jak amerykańskie cła wpłyną na ceny kawy w naszej ulubionej kawiarni i sprzętu do mojego studia.
Pełna lista faktów i absurdów 2025
- Polska gospodarka znów na plusie: Mimo globalnych zawirowań, PKB Polski urosło o ponad 3,5%, co pozwoliło nam optymistycznie patrzeć na przyszłość studiów syna i fundusz na wakacje.
- Premiera GPT-5: OpenAI wypuściło model, który przestał tylko „rozmawiać”, a zaczął „rozumować”. W moim biurze stoczyłem z nim walkę o montaż filmu – wygrałem o ułamek sekundy, ale wiedziałem, że to moja ostatnia taka wygrana.
- Ostatni rok Windows 10: Microsoft ostatecznie pożegnał system, na którym wielu z nas pracowało dekadę. W redakcjach trwała wielka akcja wymiany komputerów, bo świat „nie-AI” oficjalnie przestał być bezpieczny.
- Rok Jubileuszowy w Kościele: Miliony pielgrzymów ruszyły do Rzymu pod hasłem „Pielgrzymi nadziei”. Nawet w Gdańsku czuć było tę atmosferę duchowego ożywienia, co dla żony było ważnym momentem refleksji.
- Szał na „Osobistych Agentów AI”: To był rok, w którym przestały nas dziwić telefony od botów umawiających wizyty u fryzjera. Moja córka Alfa potraktowała to jako normę, a ja wciąż tęskniłem za rozmową z żywym człowiekiem.
- Polscy szczypiorniści na Mistrzostwach Świata: Nasi piłkarze ręczni dostarczyli nam emocji na turnieju w Chorwacji i Danii. Choć wynik nie był na podium, w naszym domu znów zapanowała sportowa gorączka.
- Kryzys mieszkaniowy i „mikro-kawalerki”: Absurdy budowlane osiągnęły szczyt – w Warszawie oferowano „mieszkania” o powierzchni 8 metrów kwadratowych, co mój syn student prawa uznał za temat na doktorat z zakresu praw człowieka.
- Nowa Matura 2025: Kolejne roczniki zmierzyły się z nowymi zasadami egzaminów, a my cieszyliśmy się, że nasz syn ma to już dawno za sobą, choć Alfa z zaciekawieniem pytała, czy w jej czasach maturę będzie zdawać za nią hologram.
- Srebro siatkarek w Lidze Narodów: Nasze zawodniczki znów były na szczycie, udowadniając, że polski sport to nie tylko piłka nożna. Alfa znała już nazwiska wszystkich reprezentantek na pamięć.
- Szał na „cyfrowy detoks”: W kontrze do wszechobecnego AI, modne stały się kawiarnie bez Wi-Fi i telefony z czarno-białym ekranem. Wyciągnąłem swój stary dyktafon cyfrowy z 2009 roku i stałem się „najbardziej cool” tatą w okolicy.
- Sytuacja na Odrze: Ekologia znów stała się priorytetem po kolejnych doniesieniach o stanie rzeki. Żona włączyła się w lokalne akcje ratowania przyrody, przypominając nam, że technologia nas nie nakarmi.
- Meme-stocki 2025: Giełda znów oszalała na punkcie spółek, które promowali influencerzy. Syn student konfederata próbował inwestować kieszonkowe, co skończyło się tygodniem jedzenia studenckich kanapek.
2025 na świecie z przymrużeniem oka
Świat w 2025 roku bawił się wizją pierwszych autonomicznych taksówek na ulicach Warszawy, które co prawda jeździły same, ale wciąż potrafiły utknąć w korku na obwodnicy Gdańska tak samo jak my. W technologii hitem stały się ubrania, które same regulowały temperaturę – idealne na nasze kapryśne polskie lato. Największym absurdem pozostał jednak fakt, że mimo inteligentnych lodówek i latających dronów, wciąż najwięcej czasu spędzaliśmy na szukaniu drugiego buta do przedszkola Alfy przed samym wyjściem.
Dziękuję za te 30 lat wspólnej podróży. Nasza rodzina, pełna różnic, ale zjednoczona nadzieją, wchodzi teraz w ten nowy świat AI. Nie wiemy, co przyniesie 2026, ale wiemy, że zawsze będziemy mieli te wspomnienia. Powodzenia w nowej erze!