Era MTV i Siema
To był czas prawdziwego przełomu. Denominacja złotego w 1995 roku sprawiła, że przestaliśmy być „milionerami”, a zaczęliśmy uczyć się nowej wartości pieniądza. W telewizji królował Jurek Owsiak, pierwsze polskie sitcomy i teledyski, które kształtowały język młodzieży.
Słowniczek epoki (Środek lat 90.):
Siema / Siemanko – Absolutny numer jeden tych lat. Dzięki programowi „Róbta co chceta”, powitanie to stało się znakiem rozpoznawczym całego pokolenia.
Ściema / Bez ściemy – Słowo-klucz. „Ściemniać” można było nauczycielowi, rodzicom albo dziewczynie. „Bez ściemy” oznaczało szczerość i autentyczność.
Czad / Czadowo – Określenie na coś rewelacyjnego, pełnego energii. „Ale czad!” krzyczało się na widok nowych rolek czy dobrego koncertu.
Cool (Kul) – Pierwszy wielki anglicyzm, który wszedł do powszechnego użycia. Bycie „cool” było celem każdego nastolatka.
Beka / Mieć bekę – Śmianie się z kogoś lub czegoś do rozpuku. To właśnie wtedy „beka” zaczęła wypierać starsze „jaja”.
Laska – Atrakcyjna dziewczyna. Słowo, które w tamtym czasie nie miało jeszcze tak negatywnego wydźwięku, jak dzisiaj.
Impra / Balet – Wyjście na imprezę. „Uderzyć w balet” oznaczało całonocną zabawę, często przy pierwszych rytmach eurodance.
Kumać / Kumasz bazę? – Rozumieć sytuację. Pytanie „Kumasz bazę?” było testem na to, czy ktoś jest „swój” i orientuje się w temacie.
Jojo – Krótkie potwierdzenie („no tak”, „serio”), które zyskało ogromną popularność w niektórych regionach Polski właśnie w połowie dekady.
W porzo – Skrót od „w porządku”. Uniwersalna odpowiedź na pytanie „co u Ciebie?”.
Przychlas / Przymuł – Ktoś, kto nie nadążał za grupą, był nudny lub zachowywał się dziwnie.
Solarka – Nowość tamtych lat; określenie zarówno na łóżko opalające, jak i (później) na osobę zbyt mocno opaloną.