Przejdź do treści

slang lat 90

To archiwum przenosi nas do czasów transformacji, gdy polszczyzna potoczna przechodziła najbardziej gwałtowny proces otwierania się na świat. Slang lat 90. to unikalna mieszanka języka podwórkowego, pierwszych zapożyczeń z amerykańskich filmów akcji oraz odrodzonej wolności słowa. Dokumentujemy tu epokę, w której szczytem aprobaty było stwierdzenie, że coś jest „czadowe”, „fajowe” lub po prostu „wypasione”. Archiwum rejestruje popularność takich zwrotów jak „bez kitu”, „nie mulić” czy kultowe „pójść na całość”, które definiowały dynamikę tamtej dekady.
W ramach tego zbioru analizujemy, jak na język młodych Polaków wpłynęła kultura kaset wideo, rodzący się polski hip-hop oraz kolorowe magazyny dla młodzieży. Zapisujemy tu historię słów takich jak „siema” (rozpropagowane przez WOŚP), „ściema” czy „przypał”, które narodziły się właśnie w tamtych latach i przetrwały w polszczyźnie do dziś. To zapis mowy, która była głośna, pełna entuzjazmu i charakterystycznej dla tamtych lat naiwności. Archiwum pokazuje, że slang lat 90. był nie tylko sposobem komunikacji, ale manifestem odrębności i optymizmu pokolenia wchodzącego w nową, kapitalistyczną rzeczywistość.

Ludzka Inteligencja: Eko

Nie używamy ciasteczek ani śledzenia. Oszczędzamy energię i Twoją prywatność.

> > > > >