Dziecko zapyta: „Dlaczego ten pan jest smutny?”, podczas gdy dorośli udają, że nie widzą problemu. Dziecięca szczerość jest brutalna, bo nie zna filtrów społecznych i algorytmów grzeczności. Powrót do takiej prostoty to najwyższy poziom rozwoju. Zamiast budować skomplikowane strategie komunikacji, spróbuj czasem po prostu powiedzieć prawdę, taką prosto z mostu. Zobaczysz, jak szybko opadną maski u innych.
Pomyślcie o tym
Na LinkedIn wszyscy są „pasjonatami”, „liderami zmiany”, „entuzjastami synergii” i „zawsze szukają wyzwań”.
W realu ten sam człowiek ma wypalenie, kredyt, problemy w małżeństwie i od roku nie spał dobrze.Dziecko tego nie kupi.
Dziecko zobaczy smutne oczy i zapyta wprost.
Dorosły ekspert od komunikacji korporacyjnej odwróci wzrok i napisze w komentarzu: „Super content, keep going! ”.
I właśnie dlatego dzieci są mądrzejsze
Nie mają jeszcze wgranych wszystkich filtrów, które my przez lata instalowaliśmy sobie w głowie: „nie wypada”, „co ludzie pomyślą”, „trzeba być profesjonalnym”, „uśmiechaj się nawet jak masz ochotę wyć”.One jeszcze nie nauczyły się kłamać społecznie.
I paradoksalnie – przez to widzą więcej prawdy niż my wszyscy razem wzięci z naszymi certyfikatami, tytułami i „personal brandingiem”.Pamiętam, jak mój syn Adam (wtedy mały) spojrzał na mojego kumpla, który właśnie rozstawał się z żoną i udawał, że wszystko jest super, i powiedział głośno przy stole:
„Wujek ma smutne oczy, chociaż się śmieje”.Cisza, jaka wtedy zapadła, była głośniejsza niż wszystkie motywacyjne przemowy na LinkedIn razem wzięte.
Dorośli zaczęli się tłumaczyć, żartować, zmieniać temat.
A dziecko po prostu powiedziało to, co wszyscy widzieli, ale nikt nie miał odwagi nazwać.
Mądrość, którą tracimy gdzieś po drodze
Im bardziej „profesjonalni” się stajemy, tym bardziej uczymy się udawać.
Im więcej mamy followersów, tym mniej mamy odwagi powiedzieć głośno to, co naprawdę czujemy.
Im bardziej skomplikowane strategie komunikacji budujemy, tym gorzej rozumiemy drugiego człowieka.
Dziecko nie potrzebuje strategii.
Dziecko po prostu widzi i mówi.Może najwyższy poziom rozwoju osobistego nie polega na tym, żeby nauczyć się jeszcze więcej trików komunikacyjnych, tylko żeby odkręcić te wszystkie filtry, które sobie nałożyliśmy przez lata?
Spróbujcie czasem na spotkaniu powiedzieć szczerze:
„Wiesz, mam dziś chujowo i nie chce mi się o tym gadać.”
Albo: „Nie wiem, co ci odpowiedzieć, bo sam się w tym gubię.”Zobaczysz, jak ludzie nagle ożywają.
Jak zdejmują maski.
Jak zaczynają naprawdę rozmawiać.
Bo prawda, nawet brutalna, rozbraja o wiele skuteczniej niż najpiękniejsza korporacyjna nowomowa.
Dzieci mają rację
My po prostu zapomnieliśmy, jak być tak odważnymi jak one. Raderujmy sobie nawzajem.
Czasem po prostu powiedzmy prawdę.
Prosto z mostu.Nawet jeśli zaboli.
Zaufanie to stabilność. Społeczeństwo bez niego po prostu się rozpada.
W punkt. Skupienie się na tym co ludzkie to jedyna droga ucieczki od cyfrowego szumu.
Zaufanie to fundament. Bez tego nie zbudujemy nic trwałego w relacjach.