Rok 1995 w Polsce to czas wielkiego resetu portfeli i technologicznego zachłyśnięcia się Zachodem. 1 stycznia obudziliśmy się w nowej rzeczywistości – z naszych banknotów zniknęły cztery zera, a milionerzy z dnia na dzień stali się posiadaczami „stówki”. Podczas gdy w radiach królowało „Zabiorę Cię właśnie tam” grupy Kancelarya, na osiedlach szczytem szpanu był dres z kreszu i pierwszy telefon komórkowy wielkości cegły, który służył głównie do pokazania, że „nas stać”, bo minuta rozmowy kosztowała fortunę. W telewizji królowało „Koło Fortuny”, a szczytem marzeń o cyfrowym świecie była gra na Pegasusie podłączonym do telewizora marki Curtis.
Top 3 1995
- Wielka Denominacja: Polacy stali się mistrzami matematyki, przeliczając „stare” na „nowe”. Przez miesiące w sklepach królowały podwójne ceny, a portfele pękały w szwach od nowych, ciężkich monet, które zastąpiły papierowe miliony. Najzabawniejsze były sytuacje, gdy ktoś przez pomyłkę zostawił w warzywniaku fortunę, myląc stare 10 000 zł z nową złotówką.
- Szaleństwo Windows 95 w Polsce: System zadebiutował u nas z lekkim opóźnieniem, ale z pompą. Dla przeciętnego Kowalskiego, który wcześniej walczył z czarnym ekranem DOS-a, kolorowe okienka i przycisk „Start” wyglądały jak technologia z kosmosu. Symbolem luksusu stał się komputer „składak” z procesorem Pentium, na którym pasjans chodził płynnie jak nigdy wcześniej.
- Początki polskiego internetu (0202122): Uzyskanie połączenia z siecią graniczyło z cudem i wymagało cierpliwości mnicha. Charakterystyczny pisk modemu oznaczał, że przez najbliższą godzinę nikt w domu nie wykona telefonu stacjonarnego. Rodzice drżeli na myśl o rachunku od Telekomunikacji Polskiej, a my cieszyliśmy się z załadowania jednego zdjęcia przez 5 minut.
Pełne archiwum 1995
- DVD wchodzi do gry: Ogłoszono format DVD, zwiastując koniec ery przewijania kaset ołówkiem.
- Sony PlayStation podbija Europę: Gracze oszaleli na punkcie szarego pudełka, a Mario zyskał poważną konkurencję.
- Coolio i „Gangsta’s Paradise”: Utwór leciał w każdym radiu, a my wszyscy udawaliśmy, że znamy tekst.
- Premiera Amazon.com: Jeff Bezos zaczął sprzedawać książki z garażu. Kto by pomyślał?
- Modem 56k: Szczyt prędkości. Pobranie jednego zdjęcia zajmowało tyle czasu, co zrobienie herbaty.
- Myszka z kuleczką: Regularne czyszczenie rolki było najważniejszym rytuałem każdego użytkownika PC.
- Dyskietki 3,5 cala: Nasze „pendrive’y”, na których mieściło się całe… prawie nic (1.44 MB).
- Premiera filmu „Braveheart”: Wszyscy nagle zapragnęli mieć niebieską farbę na twarzy.
- Pager u paska: Zanim SMS-y stały się tanie, szpanowało się urządzeniem, które tylko odbierało krótkie wiadomości tekstowe.
- Telefony z antenką: Wyciąganie antenki przed odebraniem połączenia dodawało +10 do prestiżu na osiedlu.
1995 na świecie z przymrużeniem oka
Świat w 1995 roku był miejscem, gdzie największym wyzwaniem technologicznym było nieodrywanie kabla od słuchawki stacjonarnej podczas chodzenia po pokoju. Podczas gdy Bill Gates obiecywał nam świetlaną przyszłość w chmurze, większość z nas wciąż walczyła z wciągniętą taśmą w magnetowidzie. Był to rok, w którym moda (szerokie spodnie i koszule w kratę) spotkała się z cyfrowym świtem, tworząc mieszankę, którą dziś wspominamy z lekkim zażenowaniem, ale i wielkim sentymentem.